Dźwięki jak obręcze wiążą słowa i będą ich obroną, zbroją i tarczą, które oprą się czasowi i przypomną je następnym pokoleniom. Taki właśnie wymiar ma pisanie muzyki, ożywianie nieznającego barier kodu emocji i czystego piękna. W muzyce Przemysława Gintrowskiego słychać wierność słowu i słychać pokorę wobec treści.
I jak dach świątyni nie może ostać się bez kolumn podtrzymujących sklepienie, tak pieśń nie zostanie pieśnią, jeśli odejmie się jej dźwięk. Podziwiamy czasem dach, nie pamiętając, że podtrzymuje go mocna podstawa. Więc teraz jest pora, aby zapisać tę siłę w naszej pamięci. A jeśli pamięci – to świętej:
Przemysław Gintrowski. Mocarz dźwięku.
Z pożegnania Przemysława Gintrowskiego, październik 2012

Jan Paweł II. Papież artystów 100-lecie urodzin

Żaden współczesny papież nie poświęcał tyle uwagi artystom, co Jan Paweł II. Papież stał się też wielką inspiracją dla polskich twórców, którzy w swych dziełach walczyli o wolność i solidarność.

„Kiedy zasiada na papieskim tronie / Polski romantyk, na dowód, że moce / Poezji bardzo szczególne bywają, / Zadania proste przestają być proste, / Ja też poczułem się odpowiedzialny” – pisał pod koniec życia noblista Czesław Miłosz. Wybór i pontyfikat Jana Pawła II był przełomem nie tylko dla milionów Polaków, ale też dla wielu polskich twórców. Wcześniej bowiem inspiracje chrześcijańskie nie były w sztuce współczesnej zbyt częste. Dopiero Jan Paweł II przypomniał, że Kościół może być sprzymierzeńcem artystów. Ten niezwykły sojusz świata sztuki i Kościoła w pełni objawił się w stanie wojennym i później, w latach 80., gdy budynki kościelne pełniły rolę galerii, teatrów i po prostu azylu wolnej myśli.

Gintrowski w Kościele

Doświadczył tego także legendarny bard Solidarności Przemysław Gintrowski. Gdy po 13 grudnia 1981 r. nie mógł koncertować w oficjalnym obiegu, jego recitale odbywały się w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej. Na jego koncerty do kościelnego budynku przychodziło nawet 500 osób. Publiczność siedziała na podłodze, a Gintrowski występował m.in. razem z Danutą Rinn, Piotrem Szczepanikiem, Krzysztofem Kolbergerem czy Andrzejem Szczepkowskim. Pod budynkiem milicjanci demonstracyjnie robili zdjęcia, chcąc w ten sposób zastraszyć publiczność.

Jak wspominają bywalcy, największy aplauz wzbudzała piosenka napisana przez Lothara Herbsta.

„Za Polskę więzienną
Za zniszczenie sierpniowych idei
Za naszą nędzę i brak wiary
Za współudział w tej zbrodni
Nie będzie, nie będzie przebaczenia.”

Po jednym z koncertów Gintrowskiego odwiedzili esbecy. Powiedzieli wprost, że jeśli artysta będzie nadal śpiewał utwór: „Nie będzie przebaczenia”, spotka go nieszczęście. Zasugerowali nawet śmiertelny „wypadek”. Od tej chwili na koncercie grana była sama melodia tej pieśni, bez słów.

Papież artysta

To w znacznej mierze dzięki Janowi Pawłowi II Kościół w stanie wojennym otoczył opieką artystów. Dlaczego Jan Paweł II tak dobrze się rozumiał z ludźmi sztuki? Zapewne dlatego, że sam był twórcą. W młodości był aktorem, podobno bardzo utalentowanym. Od wczesnej młodości pisał też wiersze i właśnie ze sztuką, a nie z kapłaństwem, wiązał swoją przyszłość. Gdy w maju 1938 r. 18-letni Karol Wojtyła witał w Wadowicach krakowskiego metropolitę Adama Sapiehę, arcybiskupowi wyjątkowo spodobała się wygłoszona przez młodzieńca mowa. – Może będzie księdzem? – spytał ks. Edwarda Zachera, katechetę Wojtyły. – Niestety nie. Pisze wiersze i chce być aktorem – odpowiedział zasmucony ksiądz.

Przyszły papież grał przez kilka lat w półamatorskim Teatrze Rapsodycznym. Zetknął się wówczas m.in. z legendą polskiego teatru Juliuszem Osterwą.

Wielu znawców pontyfikatu twierdziło zresztą, że w swoich homiliach i wystąpieniach Jan Paweł II wykorzystywał umiejętności aktorskie. Zdaniem aktorki Mai Komorowskiej, w tym powiązaniu kapłaństwa i aktorstwa było jednak coś więcej niż tylko zdolność posługiwania się warsztatem mówcy. ‒ Często słyszy się zdanie, że Ojciec tak dobrze mówi, tak odprawia mszę, bo był kiedyś aktorem. Widzę to inaczej ‒ on pozostał artystą. Dlatego mógł pracować kiedyś w teatrze, mógł być poetą i dlatego później był wielkim kapłanem. Nie wierzę, aby zastanawiał się nad gestem czy nad zaskakującymi rytmami swoich wypowiedzi, nad pauzami, po których uwaga nasza jeszcze bardziej wzrasta ‒ pisała aktorka we wspomnieniu zamieszczonym w książce wieloletniego duszpasterza środowisk twórczych ks. Wiesława Niewęgłowskiego.

Jan Paweł II. Papież artystów. 100-lecie urodzin

Jan Paweł II pozostał zresztą artystą do końca życia. Gdy w 2003 r. okazało się, że sędziwy papież pisze poemat „Tryptyk rzymski”, uznano to za sensację. Powszechnie uważano bowiem, że po przeprowadzce do Watykanu Wojtyła przestał pisać poezję. Papież miał w sobie wiele skromności – poprosił swego przyjaciela, poetę Marka Skwarnickiego, o przyjazd z Krakowa do Rzymu. Poprosił go o swoiste poetyckie konsultacje. ‒ Nie miałem być ekspertem, ale kimś, kto doda otuchy. Uderzyło mnie, że z taką otwartością papież pisał wiersze na granicy swego czasu. Napisał jak ktoś, kto prawie widzi Boga i zaczyna o tym mówić innym ‒ opowiadał o tym niezwykłym doświadczeniu Skwarnicki.

Po cyklu spotkań w Rzymie Jan Paweł II zapytał podobno Skwarnickiego: „No i co dalej robimy?”. „Drukujemy!” – odpowiedział stanowczym tonem przyjaciel. Dzięki temu już wkrótce świat poznał ostatni poetycki utwór papieża.

Spotkania z artystami

Szczególną wymowę miały indywidualne przyjaźnie i spotkania papieża z ludźmi sztuki. Warto podkreślić, że nie chodziło tylko o twórców kultury wysokiej – w trakcie pontyfikatu Jan Paweł II oglądał także pokaz breakdance’u czy sztuki cyrkowej. Jednak wielkie znaczenie miały kontakty papieża z artystami związanymi z opozycją, których twórczość przypominała o potrzebie wolności i solidarności. Wyjątkowa była jego krótka rozmowa z poetką Barbarą Sadowską, matką zamordowanego przez milicję Grzegorza Przemyka. W czerwcu 1983 r., podczas spotkania papieża z ludźmi sztuki w warszawskim kościele kapucynów, Jan Paweł II podszedł do Sadowskiej, która na przyjechała tam prosto ze szpitala. Leczyła się wtedy na depresję. Przytulając ją do siebie, Jan Paweł II powiedział: „Dziecko, co ja ci mogę powiedzieć, jak mam cię pocieszyć”. Wiadomo skądinąd, że papież czytał młodzieńcze wiersze Przemyka i że uznawał je za dojrzałe. Po latach tak całe zdarzenie wspominała aktorka Maja Komorowska. ‒ W pewnym momencie w jego ramionach znalazła się Basia Sadowska. Zdążyłam powiedzieć papieżowi, że to jest Basia Sadowska, której zamordowano syna, i że Basia nie chce żyć ‒ wspominała aktorka. ‒ Później już, kiedy ks. Jerzy Popiełuszko przywiózł Basię do Dębek, gdzie mieszkałam u ojców zmartwychwstańców, zapytałam ją: „Basiu, jak udaje ci się wytrwać po tym, jak zobaczyłaś zamordowanego syna?”. Powiedziała mi, że kiedy była w objęciach Ojca Świętego, zrozumiała, że musi żyć – wspominała Komorowska.

Sojusz artystów i Kościoła

Niewątpliwie najważniejszą wypowiedzią Jana Pawła II na temat świata sztuki był jego słynny „List do artystów” z 1999 r. O dokumencie tym Czesław Miłosz napisał, że jest „wydarzeniem niespodziewanym, zachwycającym, cudownym”. Z kolei publicysta katolicki Zbigniew Nosowski dodawał: „Ten wielkiej wagi dokument, wyrażający potrzebę i wizję nowego przymierza Kościoła i ludzi sztuki, stał się ukoronowaniem dokonań Jana Pawła II w tej dziedzinie”.

„Społeczeństwo potrzebuje artystów, którzy zabezpieczają wzrastanie człowieka i rozwój społeczeństwa poprzez wzniosłą formę sztuki, jaką jest «sztuka wychowania» – pisał Jan Paweł II. – W rozległej panoramie kultury każdego narodu artyści mają swoje miejsce. Gdy idąc za głosem natchnienia, tworzą dzieła naprawdę wartościowe i piękne, nie tylko wzbogacają dziedzictwo kulturowe każdego narodu i całej ludzkości, ale pełnią także cenną posługę społeczną na rzecz dobra wspólnego”.

Papież podkreślał, jak bardzo Kościół potrzebuje przymierza ze sztuką. Jego wielkim pragnieniem było doprowadzenie do nowego przymierza między Kościołem a sztuką, które w XX wieku zostało w znacznej mierze zerwane. I to przez obie strony – bo zarówno twórcy przestali szukać w chrześcijaństwie inspiracji, jak też kościelni decydenci, podchodząc do sztuki współczesnej z ogromnym sceptycyzmem, wybierali pobożny kicz nad prawdziwe dzieła sztuki. Czy Janowi Pawłowi udało się doprowadzić do takiego zbliżenia? Z całą pewnością miało ono miejsce w Polsce w latach 80., gdy Kościół stał się prawdziwym azylem dla niezależnych twórców. Wiele z tych „wystaw w kruchtach” miało charakter mocno awangardowy. Dziś wielu historyków sztuki uważa nawet, że to wtedy z sojuszu Kościoła i świata artystów narodziła się polska sztuka kuratorska. Niestety, po odzyskaniu wolności rozdźwięk między artystami i Kościołem powrócił. Zapewne z winy obu stron.


Enea w wyjątkowy sposób świętuje 100-lecie urodzin Jana Pawła II

Z okazji setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły, Enea wraz ze stowarzyszeniem Emobi realizuje projekt poświęcony papieżowi - Polakowi. W ten sposób chce ukazać ekologiczne dziedzictwo Jana Pawła II i zwrócić uwagę na to, że odpowiedzialność za klimat spoczywa na każdym z nas.

Na to, że ekologia w naszym codziennym życiu jest ważna, wskazywał już Jan Paweł II. To on jako pierwszy wśród ludzi Kościoła głośno promował ochronę klimatu i środowiska, nawoływał do poszanowania najbliższego otoczenia, świata zwierząt i roślin.

Dziś coraz więcej krajów, regionów, a nawet globalnych koncernów określa własne cele redukcji emisji gazów cieplarnianych dla powstrzymania zmian klimatycznych. Drogą do tego jest m.in. racjonalna transformacja krajowych sektorów energetycznych. Zdają sobie z tego sprawę polscy wytwórcy energii, również Grupa Enea, wicelider w produkcji energii elektrycznej w Polsce, która koncentruje się na zrównoważonej transformacji swoich aktywów w kierunku zastosowania odnawialnych i niskoemisyjnych technologii. Jako odpowiedzialne społecznie przedsiębiorstwo, Grupa angażuje się też w projekty ekologiczne, dbając o otoczenie, zwłaszcza tam, gdzie znajduje się jej infrastruktura energetyczna, a Grupa jest obecna biznesowo.

Środowisko i jego ochrona

Działalność przemysłowa i gospodarcza firm wiąże się z oddziaływaniem na ekosystem. Wyrazem odpowiedzialności biznesu zaś są działania, które pozwolą ograniczyć ten wpływ. Dlatego Grupa Enea podejmuje działania minimalizujące negatywny wpływ, przy zachowaniu równowagi między potrzebami technicznymi, celami finansowymi i ekologią.

W ramach swojej odpowiedzialności wobec środowiska spółka efektywnie dba o kwestie środowiskowe w każdym obszarze swojej prowadzonej działalności. Modernizacje aktywów wytwórczych Grupy odbywają się z zastosowaniem najlepszych dostępnych technologii, a ich celem jest dostosowanie elektrowni do rygorystycznych unijnych standardów środowiskowych, w tym konkluzji BAT. Zrównoważona i odpowiedzialna transformacja Grupy Enea znacząco obniży poziom jednostkowej emisji CO2. Cel to 30% redukcja wartości wskaźnika emisji CO2 w perspektywie do 2030 r. Enea wspiera również rozwój ekosystemu elektromobilności w Polsce, włączając się w projekty budowy sieci ładowarek do samochodów elektrycznych oraz modernizując swoją infrastrukturę elektroenergetyczną i zwiększając potencjał sieci.

Eko-przesłanie Watykanu

Problemy ochrony środowiska są przedmiotem coraz bardziej złożonych analiz nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Także Watykan postanowił postawić na eko. Na terenie tego najmniejszego państwa na świecie ustawiono kilkanaście punktów ładowania samochodów elektrycznych. Już ponad 10 lat temu zainstalowano 2400 paneli fotowoltaicznych na dachu Auli Pawła VI, co doprowadziło do znacznego ograniczenia emisji dwutlenku węgla i pozwala zaoszczędzić 80 ton ropy naftowej rocznie. To właśnie Watykan stał się również wzorem i rekordzistą w eliminacji jednorazowego plastiku.

Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, że papieska refleksja nad współczesną kulturą, przyrodą i naturalnym środowiskiem człowieka rozwijana była przez ostatnie kilkadziesiąt lat. To Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który w swoim nauczaniu oraz opublikowanych dokumentach poświęcił tak dużo miejsca problematyce ochrony środowiska. Wprowadził do rozważań Kościoła szeroko rozumianą kwestię ekologiczną i ekologię ludzką, jest prekursorem działań, które dziś nabrały globalnego znaczenia. To Jan Paweł II po raz pierwszy wypowiedział się na temat transformacji energetycznej, energii odnawialnej, rozwoju fotowoltaiki czy biomasy i to już w listopadzie 1980 roku podczas seminarium „Energia i ludzkość”. I to w końcu papież - Polak już 40 lat temu ogłosił św. Franciszka z Asyżu patronem ekologów.

Z jego licznych wypowiedzi do rodaków ogromne wrażenie zrobiła homilia, wygłoszona 12 czerwca 1999 roku w Zamościu, o świadomych skutkach ubocznych transformacji i gospodarczego doganiania standardów najbogatszych państw europejskich. Poprosił wtedy Polaków, by nie zapominali o obowiązku ochrony swojej Ojczyzny przed ekologicznym zniszczeniem.

Projekt ku czci papieża-Polaka

- Setna rocznica urodzin Wielkiego Polaka jest doskonałą okazją do przypomnienia nam wszystkim bogactwa jego życia i nauk. Wraz ze stowarzyszeniem Emobi realizujemy projekt poświęcony postaci Karola Wojtyły – wyjaśnia Magdalena Hilszer, dyrektor Departamentu Public Relations i Komunikacji w Enei. – Chcemy wspólnie promować jego nauczanie w zakresie ochrony klimatu i środowiska oraz świadomości ekologicznej, budować w społeczeństwie postawę odpowiedzialności za otoczenie – podkreśla Magdalena Hilszer.

Emobi (Instytut Rozwoju Elektromobilności i Zrównoważonego Transportu) na co dzień zajmuje się promocją elektromobilności, edukacją ekologiczną oraz interdyscyplinarną edukacją w zakresie zrównoważonego rozwoju. Celem wspólnego projektu jest ukazanie ekologicznego dziedzictwa Jana Pawła II i promowanie jego nauczania w zakresie klimatu, ochrony środowiska i „ekologicznego nawrócenia“.

- Tą inicjatywą chcemy pokazać jak ważna jest edukacja ekologiczna i zwiększanie świadomości, że klimat jest dobrem wspólnym, o co prosił Polaków nasz Papież. Elektromobilność, którą promuje Emobi ma pomóc w zatrzymaniu degradacji środowiska i zanieczyszczenia powietrza. Już Jan Paweł II mówił o „grzechu ekologicznym”, uwrażliwiając nas na potrzeby środowiska i konieczność dbania o naturalne zasoby dla siebie i kolejnych pokoleń – mówi Magdalena Taczkowska z Emobi.

Używanie samochodów elektrycznych ma doprowadzić też do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla i ozonu. Sam papież Franciszek mógł się przyjrzeć atutom używania takiego pojazdu, ponieważ dostał elektryczny trójkołowiec z Polski. Wydarzenie miało miejsce w ramach 1. Emobilnej Pielgrzymki, której organizatorem był Emobi.

Podczas realizacji projektu poświęconemu papieżowi będzie można zobaczyć wystawę „Ekologiczne dziedzictwo Jana Pawła II”, poruszającą wiele ważnych tematów związanych z ochroną środowiska. Wystawa będzie dostępna zarówno w formie stacjonarnej, jak i objazdowej, realizowanej w Europie, Ameryce Południowej, Azji i na Bliskim Wschodzie. Inicjatywa Ekologiczne dziedzictwo nie ogranicza się bowiem tylko do Polski, ale pragnie być promocją bogactwa naszego kraju w świecie. A Jan Paweł II jest najlepszym ambasadorem polskiej przyrody w świecie.

Pokazany zostanie również film dokumentalny o naszym rodaku i Papieżu ludzkich serc. Widzowie wyruszą w podróż z Janem Pawłem II po malowniczych zakątkach polskiej przyrody. Chętni będą mogli wziąć natomiast udział w konkursie artystycznym pod nazwą „Komiks ekologiczny z JPII”. Akcja ma charakter międzynarodowy, na obecną chwilę uczestniczą w nim dzieci, młodzież i dorośli z 14 krajów świata, szczególną popularność zdobył w krajach Ameryki Południowej. Szczegóły dotyczące konkursu znajdują się na specjalnie utworzonej stronie Facebook opatrzonej hasztagiem #100jp2.

Dodatkowo projekt ma też promować na arenie międzynarodowej polskie deklaracje z COP24: Just Transition and Solidarity, Driving Change Together, Lasy dla Klimatu.

Enea dba o środowisko

To nie jedyna inicjatywa podjęta przez Grupę Enea.
- Najcenniejsze są dla nas akcje, które organizują i przeprowadzają nasi pracownicy – wolontariusze. Takie działania są namacalnym dowodem na to, że ochrona środowiska jest dla nich ważna i ma ogromne znaczenie dla społeczności, z których wywodzą się nasi pracownicy - podkreśla Magdalena Hilszer. Spółka aktywnie wspiera m.in. dyrekcję Lasów Państwowych, a pracownicy Enei wzięli udział w #TrashChallengeEnei, sprzątając lasy oraz brzegi rzek na terenach działania spółek Grupy. Enea dba również w szczególny sposób o ptaki i owady. Te ostatnie w specjalnie przygotowanej stołówce-łące w Elektrowni Kozienice mogą korzystać z różnorodnych gatunków roślin miododajnych. Powstał tam również hotel dla pszczół.

Natomiast w północno-zachodniej Polsce Enea Operator od trzydziestu lat dba o bocianie gniazda na słupach energetycznych. Pracownicy budują tam specjalne platformy, dzięki którym ptaki mogą bezpiecznie gniazdować. Postawiono już 3,3 tys. takich konstrukcji. Z podobnych platform mogą korzystać również zagrożone wyginięciem rybołowy - średniej wielkości ptaki drapieżne. W tym roku w województwie lubuskim i na Pomorzu Zachodnim przybyło 22 nowych platform. W sumie na dwudziestometrowych słupach energetycznych jest ich już 33, a rybołowy coraz częściej budują na nich swoje gniazda.

Artykuł powstał we współpracy z Grupą Enea


Partner sekcji

Nagroda im. Przemysława Gintrowskiego

Twórczość Przemysława Gintrowskiego to przede wszystkim muzyka, która nadawała nowe życie, nowy wymiar słowom. Słowom, które mówiły o rzeczach dla Polski najważniejszych, które dotykały wartości najwyższych - prawdy, umiłowania do wolności oraz niezależności.